Dyskusja na temat

Koniec świata

Jakoś nie bardzo mogę to sobie wyobrazić, ale rzeczywiście, ich pomysłowość i praktyczne, choć na ogół proste rozwiązania wskazują jednoznacznie na fakt, że potrafili sobie dobrze radzić bez obecnych wynalazków, które dziś wydają się nam niezbędne do życia. Uważam, że należy im się za to wielki szacunek i uznanie.

Ostatnio zmieniony: 2012-05-15 11:25:10

Nam nie potrzeba żadnego końca świata, upiorów milenijnych i innego ustrojstwa, bo sami się wykończymy, co czynimy bardzo konsekwentnie. Nie musimy nawet mieć wojen, bo już buntuje się natura pod postacią kataklizmów, wykończą nas choroby, bo (służba zdrowia działa, jak działa, nie wszyscy doczekają się odległych terminów do specjalistów). Wytworzą się cechy takie, jak chciwość, przebiegłość, chamstwo, kombinatorstwo i.t.p Czy to wszystko nie jest dużym kalibrem dla małego człowieczka? A wszystkie przepowiednie to tylko scenariusz życia.

Ostatnio zmieniony: 2012-05-15 20:13:41

Dodaj do tego jeszcze te tysiące rodzin w Polsce, które nie mają co do garnka włożyć i żadnych perspektyw na pracę. Walczymy o prawa zwierząt (nie neguję tego), ale jednocześnie beznamiętnie przechodzimy obok ludzi żyjących na skraju ubóstwa. Nie wszyscy oczywiście, ale tak właśnie niestety jest.

Ostatnio zmieniony: 2012-05-16 10:43:40

Oj, czuję tu całe pokłady pesymizmu i narzekactwa:P.
Koniec świata, to nic innego jak koniec jakiejś cywilizacji - w całej historii ludzkości cywilizacje pojawiały się i znikały z powierzchni ziemi. My z nasza tendencją do samozniszczenia wręcz przodujemy w pędzie ku nicości. Czasami zastanawiam się czy w czasach średniowecza, czy też w wśród Indian nie było porściej zyć - ludzie żyli w zgodzie z naturą i jej rytmem. Szanowali otaczający ich świat.
W ubiegłą niedzielę byłam w Kościele na rocznicy Pierwszej Komunii mojej córki - ksiądz powiedział cos co bardzo zapadło mi w pamięci: "we wszystkim co nas otacza ( jeśli zastanowimy sie tylko przez chwile nad tym) widać działanie ręki Boga ( czy też tłumacząc innym - Siły Wyższej). " MOże czas byśmy zaczeli szanować otaczajacy nas świat, a on napewno się nam odwdzięczy.

Ostatnio zmieniony: 2012-05-16 12:32:24

Pesymizm? No może odrobinkę. Ale może pokaże nam on, że warto wykorzystać czas, który został nam dany, nie oglądać się ani za siebie, ani przed siebie, tylko jedynie żyć chwilą.

Ostatnio zmieniony: 2012-05-16 14:20:30

mammamia - moim skromnym zdaniem nie warto marnować najmniejszej chwili na pesymizm. Warto życ tak, aby każdy dzień naszego życia był tym ostatnim.

Ostatnio zmieniony: 2012-05-17 20:35:54

mammamia - moim skromnym zdaniem nie warto marnować najmniejszej chwili na pesymizm. Warto życ tak, aby każdy dzień naszego życia był tym ostatnim.

Ostatnio zmieniony: 2012-05-17 20:36:03

Ja też jestem tego zdania. Ktoś kiedyś powiedział: "lepiej grzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło". I ja się tego trzymam, nie zamierzam kiedyś żałować minionych dni.

Ostatnio zmieniony: 2012-05-18 10:09:22

> @mammamia:
> Ja też jestem tego zdania. Ktoś kiedyś powiedział: "lepiej grzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło". I ja się tego trzymam, nie zamierzam kiedyś żałować minionych dni.
>
Oj tak. Zgadzam się w 100%.

Ostatnio zmieniony: 2012-05-20 19:39:01

Skąd pomysł na taki temat...Życzę dużo wiary w siebie:)

Ostatnio zmieniony: 2012-10-24 11:41:39

Komentuj

  1. Zaloguj się:
  1. 13.11.2011
Dodaj opiniꙠo stronie
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może dział‚ać‡ lepiej. Dowiedz się™ więcejRozumiem