Jak z pomysłem zwiedzić Budapeszt?
Stolica Węgier zachwyca swoim pięknem i niezwykłą atmosferą. Oferuje niezliczone zabytki, smaczną kuchnię i aktywny wypoczynek. Bliskość Budapesztu to również ogromny atut – z Polski samolotem to niecałe dwie godziny lotu. Jak z pomysłem zwiedzić Budapeszt, aby wracając do kraju móc pochwalić się wyjazdem?
Kroki
1
Kiedy pojechać?
Jedno jest pewne – w Budapeszcie nie można się nudzić. Każdy znajdzie tam coś dla siebie, niezależnie od pory roku. Od wiosny do zimy Budapeszt urzeka turystów z całego świata. Najkorzystniej jest z pewnością przyjechać wiosną lub jesienią, kiedy warunki klimatyczne sprzyjają zwiedzaniu. Właśnie wtedy kraj Madziarów odwiedza najwięcej wycieczkowiczów.
Wiosna pojawia się tutaj około dwa tygodnie wcześniej niż w Polsce. Zabytki przystrojone w kolorowe kwiaty robią niezapomniane wrażenie. Zdjęcia z tego okresu mogą służyć za pocztówkę. Pod koniec czerwca zaczyna się lato, które na Węgrzech zazwyczaj jest upalne. Zwiedzanie w tym okresie z pewnością jest wyczerpujące. Jesień zaś, podobnie jak w Polsce, oferuje żółto-czerwone liście na drzewach i pojawiające się dość często promienie słoneczne. Zima również ma swój urok – Budapeszt zasypany płatkami śniegu to niewątpliwie jeden z piękniejszych widoków. Mroźną pogodę wynagrodzi wielki kiermasz świąteczny, zaczynający się pod koniec grudnia. Niezliczona ilość budek, ustawionych na najważniejszych ulicach i placach oferuje dosłownie wszystko, czego człowiek potrzebuje. Można zaopatrzyć się w prezenty świąteczne czy noworoczne. Sprzedawcy oferują specjały węgierskie – znane na całym świecie wino, czy pieczone kasztany.
Wiosna pojawia się tutaj około dwa tygodnie wcześniej niż w Polsce. Zabytki przystrojone w kolorowe kwiaty robią niezapomniane wrażenie. Zdjęcia z tego okresu mogą służyć za pocztówkę. Pod koniec czerwca zaczyna się lato, które na Węgrzech zazwyczaj jest upalne. Zwiedzanie w tym okresie z pewnością jest wyczerpujące. Jesień zaś, podobnie jak w Polsce, oferuje żółto-czerwone liście na drzewach i pojawiające się dość często promienie słoneczne. Zima również ma swój urok – Budapeszt zasypany płatkami śniegu to niewątpliwie jeden z piękniejszych widoków. Mroźną pogodę wynagrodzi wielki kiermasz świąteczny, zaczynający się pod koniec grudnia. Niezliczona ilość budek, ustawionych na najważniejszych ulicach i placach oferuje dosłownie wszystko, czego człowiek potrzebuje. Można zaopatrzyć się w prezenty świąteczne czy noworoczne. Sprzedawcy oferują specjały węgierskie – znane na całym świecie wino, czy pieczone kasztany.
2
Po pierwsze – Parlament
Położony nad samym Dunajem, w dzielnicy Peszt. Jeden z najważniejszych symboli całego kraju, wizytówka Budapesztu. Parlament zbudowany jest w stylu neogotyckim, a ciekawostką może być fakt, że do jego budowy zużyto aż czterdzieści kilogramów złota, pół miliona kamieni szlachetnych i czterdzieści milionów cegieł. Duże wrażenie robią też rozmiary budynku – szerokość to 123 metry, zaś długość 268 metrów. Wysokość kopuły to 96 metrów. Zwiedzanie wnętrza Parlamentu jest możliwe, jednak w okresie sesji parlamentarnych nieco utrudnione. Przed wyjazdem należy zasięgnąć informacji. Ceny za zwiedzanie sięgają od 950 do 1700 forintów węgierskich. Na pewno trzeba zobaczyć cały budynek z zewnątrz – największe wrażenie robi widok z dzielnicy Buda.
3
Duma Budy
Wzgórze Zamkowe to miejsce konieczne do odwiedzenia będąc w dzielnicy Buda. Jest do długie płaskowzgórze z basztami, rezydencjami i wielkim pałacem. Jednocześnie to najstarsza część Budapesztu, ze swoim pierwotnym charakterem. Doskonały punkt widokowy na całe miasto. Właśnie tutaj swoje siedziby mieli władcy węgierscy. Najłatwiej można się tam dostać kolejką linową, która jest usytuowana zaraz przy moście łańcuchowym, a przejazd nią kosztuje 80 forintów. Inną opcją może być dotarcie tam spacerem od Bramy Wiedeńskiej lub dojazd mikrobusem. Większość turystów swoją wyprawę po Wzgórzu Zamkowym zaczyna od białej Baszty Rybackiej, wyglądającej wręcz bajkowo i stojącego obok kościoła św. Macieja.
Pod Wzgórzem rozciąga się Labirynt, który jest kompleksem jaskiń i podziemnych grot. Kiedyś służyły mieszkańcom za piwnice i schronienia. Od końca II Wojny Światowej labirynt stanowi atrakcję turystyczną, z wydzielonymi do zwiedzania tunelami.
Pod Wzgórzem rozciąga się Labirynt, który jest kompleksem jaskiń i podziemnych grot. Kiedyś służyły mieszkańcom za piwnice i schronienia. Od końca II Wojny Światowej labirynt stanowi atrakcję turystyczną, z wydzielonymi do zwiedzania tunelami.
4
Jeszcze jedno wzgórze
Tym razem mowa o charakterystycznym wzgórzu Gellerta, ciekawym punkcie panoramicznym. Jest to skała zwieńczona pomnikiem Wolności i Cytadelą, która wznosi się na wysokość 130 metrów. Zakola rzeki, wszystkie budapesztańskie mosty, ogromne zabytki i cały Peszt – to wszystko robi oszałamiające wrażenie na turystów docierających na wzgórze. Jest to z pewnością jeden z najpiękniejszych widoków w stolicy Węgier, który wynagrodzi trudy pieszej wspinaczki.
5
Budapesztańska wyspa
Margitsziget – tak nazywa się wyspa Małgorzaty, znajdująca się w granicach miasta. Jest to sztuczna wyspa, ciągnąca się na długość 2,5 km. Znajdują się tam hotele, obiekty sportowe, liczne restauracje. To również idealny sposób na aktywny wypoczynek – przestronne trawniki, ścieżki rowerowe i joggingowe. Najłatwiej tam dostać się komunikacją miejską, od strony mostu Małgorzaty. Zarówno nazwa wyspy jak i mostu, pochodzi od imienia córki węgierskiego króla Węgier – Beli IV. Na miejscu warto odwiedzić mini zoo, pomnik upamiętniający połączenie Budy i Pesztu w Budapeszt oraz grającą studnię i fontannę.
6
Coś dla ciała
Odwiedzając Budapeszt nie sposób nie skorzystać ze źródeł termalnych, które mają temperaturę od 21 do 78 stopni Celsjusza. Łaźnie to jedna z największych atrakcji miasta. Są zróżnicowane pod niemal każdym względem – atrakcji, wielkości, temperatury, czy ceny. O właściwościach łaźni można wypowiadać się w samych superlatywach, jednak najważniejszą ich cechą jest relaks i komfortowy odpoczynek, z właściwościami zdrowotnymi. Najpopularniejsze łaźnie to m.in.: Gellerta, Széchenyi, czy Ruda na lewym brzegu Dunaju. Ceny wahają się od 2 do 5 tysięcy forintów.
7
Mocno doprawione
Nieodłącznym elementem Węgier jak i Budapesztu jest kuchnia węgierska, która słynie z ostrego smaku i mocno doprawionych potraw. W daniach obiadowych króluje papryka, cebula i pomidory. Nie można wyjechać z Budapesztu nie próbując wcześniej gulaszu węgierskiego, najlepiej z położonych na uboczu małych restauracyjek. Czerwień papryki musi być odpowiednia, aby powstał smaczny i typowy dla Madziarów przysmak. Warto zjeść także słynną zupę rybną, kluski z twarogiem, czy nadziewane strudla.
8
Nie masz wina nad Węgrzyna!
Węgry to również kraj smacznego wina, gdzie najpopularniejszy jest oczywiście Tokaj. Jednak nie można skupić się tylko na tym jednym rodzaju wina, bo ominie nas cała masa innych, znakomitych win. Ile regionów – tyle win. Z pewnością zakup jednego z nich będzie niezapomnianą pamiątką po powrocie do domu. Do najpopularniejszych, obok wyżej wspomnianego, należą np. Pajzos czy Takler.
9
Budapeszt nocą
Wiele osób odwiedzających Budapeszt jest zgodna, co do tego, że Budapeszt jeszcze większe wrażenie robi nocą, kiedy miliony świateł oświetlają najważniejsze budowle, czy też mosty. To właśnie m.in mosty stanowią o popularności tego miasta. Najpiękniejszym na Dunaju jest z pewnością most Łańcuchowy, z czterema kamiennymi posągami lwów, które miały go chronić przed zniszczeniem. Most został nazwany od nazwiska polityka węgierskiego, Istvána Széchenyiego. Spacer podświetlonym mostem to jedna z większych atrakcji całego miasta.
Inne mosty, które z pewnością trzeba zobaczyć odwiedzając stolicę Węgier to most Elżbiety, królowej węgierskiej, a także most Wolności, który jednocześnie jest najkrótszym mostem nad Dunajem. Most Małgorzaty zaś łączy bulwar św. Stefana po stronie Pesztu i bulwar św. Małgorzaty po stronie Budy z wyspą Małgorzaty.
Inne mosty, które z pewnością trzeba zobaczyć odwiedzając stolicę Węgier to most Elżbiety, królowej węgierskiej, a także most Wolności, który jednocześnie jest najkrótszym mostem nad Dunajem. Most Małgorzaty zaś łączy bulwar św. Stefana po stronie Pesztu i bulwar św. Małgorzaty po stronie Budy z wyspą Małgorzaty.
10
Dla oczu i ciała
Wiadomo, że nie zawsze trafi się wymarzona pogoda. Może być deszczowo i mroźnie. Jak wtedy spędzić czas w Budapeszcie, aby nie przesiedzieć wyjazdu w hotelu? Z pewnością ciekawą alternatywą będzie wizyta w Oceanarium-Tropicarium, gdzie nie tylko dzieci znajdą coś dla siebie. Mieści się przy ulicy Nagytétényi. Jest to największy kompleks w Europie Środkowo-Wschodniej. Spotkamy tam latające nad głowami egzotyczne ptaki, odpoczywające nad basenem aligatory, skaczące małpy czy skrywające się za szklanymi ścianami węże o imponujących rozmiarach i kolorach. Wszystkie zwierzęta są pokazane w taki sposób, w jaki żyją w swoim naturalnym środowisku.
Na odwiedzających największe wrażenie robi szklany tunel, przechodzący pod czterometrowej głębokości basenem, zamieszkałym przez rekiny i inne drobne ryby, o fascynujących kolorach. Na samym końcu trasy znajduje się otwarty basen z płaszczkami, których można dotknąć i pogłaskać, zachowując przy tym ostrożność. Płaszczki często wynurzają się na powierzchnię, przyzwyczajone do turystów chcących je dotknąć.
W chłodniejszy dzień nie sposób odmówić sobie filiżanki kawy i kawałka ciasta ze znanej cukierni Jégbüfé, znajdującej się przy samej stacji Ferenciek tere. Nie ma tam zbyt dużo miejsca, nie ma również stolików i krzeseł, ale zawsze jest tłum turystów i mieszkańców, którzy doceniają smak ciast i ciasteczek z tej cukierni.
Nie sposób wyjechać bez budapesztańskich pamiątek. Najlepsze będzie salami pick, opakowane w kolory węgierskiej flagi, czy małe torebeczki z ostrą papryką i dołączoną do nich drewnianą łyżeczką.
Tisztelet ! ;) (po węgiersku – cześć)
Na odwiedzających największe wrażenie robi szklany tunel, przechodzący pod czterometrowej głębokości basenem, zamieszkałym przez rekiny i inne drobne ryby, o fascynujących kolorach. Na samym końcu trasy znajduje się otwarty basen z płaszczkami, których można dotknąć i pogłaskać, zachowując przy tym ostrożność. Płaszczki często wynurzają się na powierzchnię, przyzwyczajone do turystów chcących je dotknąć.
W chłodniejszy dzień nie sposób odmówić sobie filiżanki kawy i kawałka ciasta ze znanej cukierni Jégbüfé, znajdującej się przy samej stacji Ferenciek tere. Nie ma tam zbyt dużo miejsca, nie ma również stolików i krzeseł, ale zawsze jest tłum turystów i mieszkańców, którzy doceniają smak ciast i ciasteczek z tej cukierni.
Nie sposób wyjechać bez budapesztańskich pamiątek. Najlepsze będzie salami pick, opakowane w kolory węgierskiej flagi, czy małe torebeczki z ostrą papryką i dołączoną do nich drewnianą łyżeczką.
Tisztelet ! ;) (po węgiersku – cześć)
Tagi
Oceń tę poradę
0.0
(0 glosow)
Twoja ocena: