Przejdź do treści
Podróże i turystyka

Jak ciekawie spędzić jeden dzień w Londynie?

Autor Zaradni
Autor Zaradni Adept
22 lutego 2014 ~5 min czytania
Jak ciekawie spędzić jeden dzień w Londynie?
Londyn przez wielu jest uważany za państwo w państwie. Prawda jest taka, że mieszkańcy małych brytyjskich miejscowości w ogóle się z nim nie utożsamiają. Cenią swoje spokojne, wręcz sielankowe życie i odcinają się od miejskiego zgiełku, jaki z pewnością cechuje ich wielomilionową stolicę. Pomimo tej niechęci Brytyjczyków w stosunku do Londynu, z którego masowo uciekają co weekend, jest coś magicznego w tym mieście, skoro cieszy się tak wielkim zainteresowaniem wśród turystów.

Kroki

1

Przed wyjazdem

Jeżeli jeszcze nigdy nie byliście w Londynie, przeglądacie pewnie stosy przewodników i stron internetowych, mam dla was radę- choćby nie wiem jak interesujące wydałyby się Wam różne atrakcje (a tych w Londynie nie brakuje), musicie zrezygnować z wielu z nich. Podam przykłady- Madame Tussauds, London Eye, Natural History Museum, i British Museum, a już na pewno Oxford Street, Piccadilly Circus oraz Chinatown. Na obejrzenie tych atrakcji (każdej z osobna) potrzeba bitych kilku godzin. W przypadku dwóch pierwszych chodzi o kolejki (no i koszty nawet do kilkudziesięciu funtów), muzeów- mnogość eksponatów, a trzech ostatnich- szał zakupów, który może sprawić, że zapomnimy o bożym świecie i przegapimy lot powrotny. Oczywiście jest sposób na to, żeby nie odmówić sobie któregoś z tych sztandarowych punktów na mapie Londynu- można się skupić, np. tylko na danym obszarze tego miasta.
Ja ze znajomymi miałam w tym roku tylko sześć godzin na zwiedzenie Londynu. Kiedy usłyszałam, jak mało czasu mam do dyspozycji, wpadłam w panikę. Tyle miejsc chciałam zobaczyć, a okazało się, że ta wycieczka może spełnić tylko część moich oczekiwań. Okazało się, że nic bardziej mylnego- nareszcie zobaczyłam te miejsca, które od dawna chciałam obejrzeć, a których odwiedzenie odwlekałam przez nic nie znaczące błahostki jak na przykład wypad do kawiarni. Opowiem Wam teraz, jak mniej więcej to wyglądało.
Przed wyjazdem
2

Początek trasy

Wycieczkę rozpoczęliśmy od Trafalgar Square, gdzie znajduje się słynna kolumna Nelsona i National Gallery. Mieliśmy na tyle mało czasu, że w muzeum zdecydowaliśmy się obejrzeć jedynie dzieła impresjonistów, bo stwierdziliśmy, że są najciekawsze- i rzeczywiście cieszyły się one największym zainteresowaniem wśród odwiedzających. Ważna uwaga przy okazji tego muzeum- nie wolno tu robić zdjęć- jeżeli szczególnie spodoba Wam się jakiś obraz, warto kupić pocztówkę w dobrze wyposażonym sklepiku przy wyjściu z muzeum.
Początek trasy
3

Spacer

Kiedy skończyliśmy zwiedzanie, skierowaliśmy nasze kroki na elegancką, ale i zatłoczoną ulicę Whitehall, przy której mieszczą się różne ważne budynki, m.in. Horse Guards i Ministry of Defence, a na jej przedłużeniu słynne budynki parlamentu (Houses of Parliament), i opactwo westminsterskie (Westminster Abbey). Następnie skręciliśmy w lewo na Most Westminsterski, aby później znowu skręcić w lewo i zafundować sobie ponadgodzinny spacer wzdłuż Tamizy. Chociaż przechadzka była faktycznie dość długa, w żadnym razie nie uważam jej za czas zmarnowany. Udał nam się zjeść pyszny i niedrogi lunch w jednej z modnych knajpek oraz zobaczyć koncentrację znanych na całym świecie miejsc, jakiej nie ma w żadnym polskim mieście - London County Hall, słynne London Eye (wielkie koło młyńskie), Royal Festival Hall, National Film Theatre, Royal Natinal Theatre, Shakespeare's Globe (znany teatr z czasów elżbietańskich), oraz Tate Modern- miejsce, do którego najbardziej chciałam iść.
Spacer
4

Koniec trasy

Tate Modern to muzeum niezwykłe. Już sam budynek (dawna elektrownia przebudowana przez szwajcarską firmę architetoniczną Herzong & de Meuron) jest ciekawy i przyciąga uwagę. Za to wewnątrz czeka na nas wiele atrakcji. Są to nie tylko ciekawe zbiory (m.in. dzieła Dalego, Matisse'a, Picassa, Warhola, Moore'a, Moneta, i wielu innych), ale także audytorium, cztery pasaże gastronomiczne i przepiękny ogród. No i "hipsterskie" sklepy.

Po zakończeniu zwiedzania Tate Modern, przeszliśmy przez słynny Millenium Bridge, otwarty (jak sama nazwa wskazuje) w 2000 roku, a następnie udaliśmy się na zatłoczoną Fleet Street (okazja na kupienie pamiątek), mijając monumentalną katedrę św. Pawła. Potem szliśmy dalej wzdłuż Tamizy i zahaczając o Covent Garden, dotarliśmy do punktu wyjścia, czyli Trafalgar Square. I to na czas!

Mam nadzieję, że przekonałam Was do spędzenia szalonego dnia w Londynie. ;) Uwierzcie mi, to się naprawdę opłaca! Miasto z jednej strony zadziwia swoim pięknem, a z drugiej - przytłacza i onieśmiela. Dlatego jeden dzień w nim spędzony to idealna dawka wrzawy, czyli 'hustle and bustle' jak to mówią Anglicy.
Koniec trasy

Tagi

Oceń tę poradę

0.0
(0 glosow)
Twoja ocena:

Komentarze

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Ta strona używa plików cookies

Używamy cookies, aby zapewnić prawidłowe działanie serwisu i analizować ruch na stronie. Polityka prywatności