Przejdź do treści
Odchudzanie i diety

Jak szybko schudnąć?

Piotr Kowalczyk
Piotr Kowalczyk Specialist
08 października 2012 ~3 min czytania
Jak szybko schudnąć?
Lato się skończyło, zażywamy coraz mniej ruchu, zaczynamy prowadzić leżący tryb życia... Wszystko to może nam przysporzyć sporego problemu, potocznie zwanego nadwagą. Jeśli szukasz porady typu- jedz tyle ile jadłeś i do tego leż, a schudniesz... Cóż, pomyliłeś adresy, drogi czytelniku. Pokażę Wam za to parę skutecznych sposobów na radzenie sobie z problemem nadmiaru tkanki tłuszczowej.

Kroki

1
Po pierwsze dieta!
A raczej jej brak. Każda dieta powoduje w naszym mózgu efekt "dość!". Zastanówmy się przede wszystkim, czy jesteśmy w stanie wyzbyć się większości smacznych rzeczy z naszego jadłospisu na zawsze. Nie? Oczywiście, że nie. Jeżeli przewidziałem Waszą odpowiedź, polecam zaprzestania rozmyślań o cudownych dietach kapuścianych czy makaronowych. Jeżeli po krótkim czasie wrócimy do swoich wcześniejszych nawyków żywieniowych, zamiast stracić na wadze, zyskamy. Tak, to właśnie ten słynny efekt jo-jo. W takim razie pewnie zadacie pytanie: "jak jeść?". Racjonalnie- jedzmy często, ale mniej. Wyrzućmy z jadłospisu batoniki i chipsy, zastąpmy je naturalnymi słodkimi owocami czy np. miodem. Ważne, aby nie jeść po godzinie 18:00. Oczywiście może to być 17:00, albo 18:30. Ogólnie chodzi o to, żeby nie dojadać przed snem i pilnować się określonej przez nas godziny ostatecznej ;) Metabolizm zaś przyspieszymy zjadając zamiast zwykłego białego pieczywa to bogate w błonnik- pełnoziarniste.
Krok 1
2
Po drugie woda!
Nie ma lepszego napoju dla ludzi tracących na wadze niż woda. Pijmy jej 2 litry przez cały dzień, jeśli poważnie myślimy o zrzuceniu brzucha. Nie dość, że będziemy odczuwać mniejszy głód, to jeszcze uregulujemy nieco metabolizm.
3
Po trzecie ruch!
Pewnie kojarzy Wam się ze sportem, bieganiem, potem i wyrzeczeniami. Cóż... Mi też tak się kojarzył do pewnego czasu. Niedawno ściągnąłem aplikację na telefon, która liczy przebyte przeze mnie kilometry i pokazuje spalane kalorie. Ja traktuję ten gadżet raczej jako licznik odległości, jednak muszę przyznać, że zdziwiłem się, gdy po jednym spacerze straciłem 500kcal. Co najważniejsze, wkręciłem się w to na tyle, że z dnia na dzień liczba przebytych kilometrów rosła, a ja po prostu zwiedzałem sobie okolicę:) Znajdźcie więc coś, co sprawia Wam przyjemność i róbcie to na świeżym powietrzu. Ja chudłem najwięcej w czasach gdy jeździłem starym motocyklem, który co chwila pchałem :D Ten sport zaliczam jednak do ekstremalnych.
4
Po czwarte oczyszczenie!
I nie, nie chodzi tu o wpajanie Wam wiary w Boga i ścieżkę nirvany ;) Jeżeli zależy nam na fajnej sylwetce, musimy zrobić sobie mały detox. Codziennie wchłaniany przez nas syf w postaci przekąsek ze sklepu, papierosów, kawy itd. odkłada się w organizmie i broni go przed utratą zbędnych kilogramów. Właściwości oczyszczające ma wiele produktów dookoła nas- ja szczególnie polubiłem zieloną i czerwoną herbatę.
5
Po piąte zacznij czuć się zdrowo!
Po pewnym czasie zdrowego żywienia, zabierania małych przekąsek do pracy zamiast smażonej kiełbasy w bułce (oczywiście to metafora), przechadzek po okolicy i prowadzeniu aktywnego trybu życia zaczniemy odzyskiwać witalne siły. Poczujemy się lżejsi dosłownie i w przenośni. Jeżeli zdamy sobie sprawę z tego, co traciliśmy, łatwiej będzie nam żyć w zgodzie ze swoim organizmem dalej. Z pewnością zaowocuje to lepszą sylwetką :)

Oceń tę poradę

4.7
(6 głosów)
Twoja ocena:
Zapisywanie głosu...

Komentarze

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
agnieszka smoła 13 lat temu
Przyda się po świętach.
G
Katarzyna Gromadzka 13 lat temu
nigdy się nie odchudzałam - najważnejsze to chyba nei dopuścic do nadwagi

Ta strona używa plików cookies

Używamy cookies dla działania serwisu i analizy ruchu. Polityka prywatności