Jak się odżywiać podczas karmienia piersią, jeśli dziecko ma skazę białkową?
No i stało się. Jesteś świeżo upieczoną, szczęśliwą mamą. Karmisz piersią, maleństwo ma około miesiąca i nagle zaczyna mu się ulewać, i to dosyć obficie, a buźka, szyjka i uszka pokrywają się drobniutką wysypką. Najprawdopodobniej jest to skaza białkowa, czyli uczulenie na białko mleka krowiego.
Kroki
1
I co dalej?
Po pierwsze, nie panikuj! Najważniejsze, to udać się do pediatry, który potwierdzi lub rozwieje nasze przypuszczenia. Jeśli potwierdził, czas przemyśleć i zmienić swój sposób odżywiania tak, aby nie szkodzić maleństwu.
2
Czas na rewolucję
Niestety, trzeba zrezygnować ze wszystkich produktów mlecznych, jogurtów, serków, twarożków, ale także ze wszystkich gotowych potraw lub produktów, które w swoim składzie mogą zawierać mleko. Trzeba przyzwyczaić się czytać etykiety. Ale wszystko da się zrobić, najwyżej trochę pomarudzimy przy stoisku mięsnym, żeby pani dała nam poczytać skład wędlin :)
3
Nie dajmy się zwariować!
Trochę to wszystko trudne i wymagające wyrzeczeń, ale wcale nie oznacza, że mamy nic nie jeść, albo gotować dla męża w osobnym garnku. Każdą zupę czy sos możemy zaciągnąć po prostu wodą i mąką, śmietanę niech ślubny dołoży sobie do talerza:) Naleśniki z powodzeniem można przygotować na samej wodzie (sprawdziłam). Do kanapek możemy używać masła roślinnego. Nawet drożdżówki da się zrobić bez mleka, a zamiast gotowych wędlin lepiej upiec sobie kawałek mięska w przyprawach. Aha, no i pamiętajcie, że majonez to nie mleko, więc dla sałatek droga wolna. Da się przeżyć, przetrwałam tak okrągły rok.
Tagi
Oceń tę poradę
0.0
(0 głosów)
Twoja ocena:
Zapisywanie głosu...