Jak zrobić nalewkę - nalewka z kwiatów czarnego bzu?
Jest wiele przepisów na nalewkę z czarnego bzu - jak opiszę tutaj sposób we wszystkich szczegółach oraz opisze wszelkie rozwiązania na problemy na jakie natrafiłem.
Kroki
1
Najpierw należy zebrać wszelkie surowce - tutaj opisze najbardziej problematyczne:
- 50 baldachów czarnego bzu - należy zebrać kwiaty które są białe. kiedy zbierać? u mnie nad morzem bez zakwitł na koniec czerwca początku lipca. można go dużo znaleźć przy drogach i obrzeżach lasu
- 3/4kg cukru - oczywiście cukier można kupić kiedy się chce - w kilku przypadkach większa ilość cukru nie zaszkodziła nalewce
- korzeń arcydzięgla - ja znalazłem w aptece ale na pewno jest też w sklepach zielarskich
- 1 litr spirytusu - główny koszt nalewki - macie wybór między tańszym a lepszym - ja używam lubelskiego za 80 PLN
- 50 baldachów czarnego bzu - należy zebrać kwiaty które są białe. kiedy zbierać? u mnie nad morzem bez zakwitł na koniec czerwca początku lipca. można go dużo znaleźć przy drogach i obrzeżach lasu
- 3/4kg cukru - oczywiście cukier można kupić kiedy się chce - w kilku przypadkach większa ilość cukru nie zaszkodziła nalewce
- korzeń arcydzięgla - ja znalazłem w aptece ale na pewno jest też w sklepach zielarskich
- 1 litr spirytusu - główny koszt nalewki - macie wybór między tańszym a lepszym - ja używam lubelskiego za 80 PLN
2
Miesiąc 1, tydzień 1, dzień 0 (wieczorem po zerwaniu kwiatów czarnego bzu)
- po zebraniu i lekkim przesuszeniu - u mnie trwało to od południa do wieczora - należy pozrywać kwiaty i wsypać do naczynia w którym będziecie robić nalewkę
- należy zrobić syrop z cukru i wody - wodę wlewamy do garnka i podgrzewamy oraz sukcesywnie dodajemy cukru do całkowitego rozpuszczenia całej porcji - poczekaj aż syrop wystygnie
- pokrój sobie 2 cytryny na plasterki
- oba specyfiki łączymy w dużym naczyniu - przygotujcie sobie naczynie około 3l, bo jak kwiatki zaczną fermentować to będą się podnosić i wylewać niepotrzebnie specyfik - wsypując kwiatki przekładaj je pokrojonymi cytrynami
- wszystko należy przykryć gazą i naciągnąć na nią gumkę
- odstawić w ciepłe i nasłonecznione miejsce na tydzień
- codziennie odkrywać gazę i mieszać zawartość łyżką - w 2-3 dniu kwiatki powinny się podnosić a po mieszaniu powinny wypływać na wierzch bąbelki
- po zebraniu i lekkim przesuszeniu - u mnie trwało to od południa do wieczora - należy pozrywać kwiaty i wsypać do naczynia w którym będziecie robić nalewkę
- należy zrobić syrop z cukru i wody - wodę wlewamy do garnka i podgrzewamy oraz sukcesywnie dodajemy cukru do całkowitego rozpuszczenia całej porcji - poczekaj aż syrop wystygnie
- pokrój sobie 2 cytryny na plasterki
- oba specyfiki łączymy w dużym naczyniu - przygotujcie sobie naczynie około 3l, bo jak kwiatki zaczną fermentować to będą się podnosić i wylewać niepotrzebnie specyfik - wsypując kwiatki przekładaj je pokrojonymi cytrynami
- wszystko należy przykryć gazą i naciągnąć na nią gumkę
- odstawić w ciepłe i nasłonecznione miejsce na tydzień
- codziennie odkrywać gazę i mieszać zawartość łyżką - w 2-3 dniu kwiatki powinny się podnosić a po mieszaniu powinny wypływać na wierzch bąbelki
3
Miesiąc 1, tydzień 2, dzień 1
- po tygodniu trzeba przecedzić powstały specyfik przez gazę - na duży słoik położyć sitko, a sitko wyścielić gazą tak aby łatwo można było ją wyciągnąć razem z zawartością - najpierw wyciągnąć z naczynia cytryny, wrzucić do gazy, wyciągnąć gazę i wycisnąć nad sitkiem, po wyciągnięciu wszystkich cytryn to samo należy zrobić z syropem z kwiatami - proszę uważać, bo kwiaty mogą się pozlepiać i zawartość może nie zmieścić się w sitku/gazie
- dodajemy sok z cytryny lub limonki i dodajemy łyżeczkę arcydzięgla (arcydzięgiel znalazłem w aptece)
- dolewamy spirytus i porządnie mieszamy
- szczelnie zamykamy (żeby alkohol nie wyparował)
- odstawiamy tym razem w ciemne i chłodne miejsce, np. pod zlewem albo w piwnicy na miesiąc, ale do 2-3 dni wstrząsamy naczyniem aby wymieszać zawartość
- po tygodniu trzeba przecedzić powstały specyfik przez gazę - na duży słoik położyć sitko, a sitko wyścielić gazą tak aby łatwo można było ją wyciągnąć razem z zawartością - najpierw wyciągnąć z naczynia cytryny, wrzucić do gazy, wyciągnąć gazę i wycisnąć nad sitkiem, po wyciągnięciu wszystkich cytryn to samo należy zrobić z syropem z kwiatami - proszę uważać, bo kwiaty mogą się pozlepiać i zawartość może nie zmieścić się w sitku/gazie
- dodajemy sok z cytryny lub limonki i dodajemy łyżeczkę arcydzięgla (arcydzięgiel znalazłem w aptece)
- dolewamy spirytus i porządnie mieszamy
- szczelnie zamykamy (żeby alkohol nie wyparował)
- odstawiamy tym razem w ciemne i chłodne miejsce, np. pod zlewem albo w piwnicy na miesiąc, ale do 2-3 dni wstrząsamy naczyniem aby wymieszać zawartość
4
Miesiąc 2, tydzień 1, dzień 1
- jeśli chcemy klarowną nalewkę nie należy wstrząsać naczyniem i pozwolić aby przez ostatnie kilka dni farfocle opadły na dno - sam jestem zwolennikiem farfocli w nalewce, ponieważ nabierają wtedy swojej naturalności
- gotową nalewkę należy przelać do butelek - na sitko proponuje położyć kilkukrotnie zwiniętą gazę tak jak w kroku 3 i powoli przesączać specyfik
- zakorkować i odstawić w chłodne i ciemne miejsce na kolejny miesiąc
- jeśli chcemy klarowną nalewkę nie należy wstrząsać naczyniem i pozwolić aby przez ostatnie kilka dni farfocle opadły na dno - sam jestem zwolennikiem farfocli w nalewce, ponieważ nabierają wtedy swojej naturalności
- gotową nalewkę należy przelać do butelek - na sitko proponuje położyć kilkukrotnie zwiniętą gazę tak jak w kroku 3 i powoli przesączać specyfik
- zakorkować i odstawić w chłodne i ciemne miejsce na kolejny miesiąc
5
Oceń tę poradę
3.8
(6 glosow)
Twoja ocena:
Komentarze
Komentarze (2)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
K
Autor Zaradni.pl
12 lat temu
Podziwiam..., sama robię różne nalewki ale z bzu jeszcze nie próbowałam myślałam też, że robi się ją z owoców, a tu proszę niespodzianka można też i z kwiatów. Na "Zaradnych" zawsze można dowiedzieć się czegoś ciekawego:)
G
Ewa Wilczek
15 lat temu
Z nalewką kojarzą mi się czasy, gdzie moja babcia takie pyszności robiła.