Jak napełnić zapalniczkę benzynową?
Zapalniczka benzynowa to ta, która wydaje przecudne "click" przy otwieraniu, nie gaśnie na wietrze, a sam sylvester stallone rzucą nią w wielką plamę benzyny w filmie "Cobra". Możemy więc szpanować przed dziewczynami tysiącem sposobów na wzbudzenie płomienia, robiąc magiczne sztuczki lub używać jej zgodnie z przeznaczeniem- do odpalania sobie papierosa. Na nic jednak się nie przyda, kiedy zabraknie w środku benzyny.
Kroki
1
Po pierwsze dobre paliwo!
Z doświadczenia powiem Wam, że nie nadaje się spirytus tudzież benzyna z dystrybutora. Próbowałem już wszystkiego, wliczając w to PB 98 oraz etanol do odkażania i... Nic nie zdaje egzaminu tak jak specjalnie do tego dedykowana benzyna sprzedawana w większości sklepów z tytoniem oraz akcesoriami do jego spalania. Jeśli nie chcecie się zawieść, wybierzcie Zippo. Ta firma w temacie zapalniczek zdecydowanie jest nie do pobicia- sugerujmy się tym także przy wyborze kamieni oraz innych podzespołów.
Z doświadczenia powiem Wam, że nie nadaje się spirytus tudzież benzyna z dystrybutora. Próbowałem już wszystkiego, wliczając w to PB 98 oraz etanol do odkażania i... Nic nie zdaje egzaminu tak jak specjalnie do tego dedykowana benzyna sprzedawana w większości sklepów z tytoniem oraz akcesoriami do jego spalania. Jeśli nie chcecie się zawieść, wybierzcie Zippo. Ta firma w temacie zapalniczek zdecydowanie jest nie do pobicia- sugerujmy się tym także przy wyborze kamieni oraz innych podzespołów.
2
Po drugie- demontaż!
Zapalniczka benzynowa umieszczona jest w obudowie z klapką. Jeśli przytrzymamy ją za kominek (tą część z knotem), powinna dać się rozczłonkować na dwa elementy. Teraz widzimy, że od spodu zapalniczki właściwej znajduje się filc. Najczęściej umieszczony jest na nim napis w obcym nam języku, jakoby w celu uzupełnienia urządzenia paliwem, trzeba podnieść jedną jego część. Podważamy więc i widzimy... Watę! Mnóstwo białej waty. To właśnie ona chłonie benzynę i połączona jest bezpośrednio z knotem. Na przyszłość - nie wyciągajmy jej. Późniejsze przeciągnięcie knota przez mały otwór zapalniczki może przyprawić nas o białą gorączkę. Jeżeli kiedyś jednak uznamy, że konieczna jest jej wymiana- możemy zastąpić ją zwykłą watą kosmetyczną.
Zapalniczka benzynowa umieszczona jest w obudowie z klapką. Jeśli przytrzymamy ją za kominek (tą część z knotem), powinna dać się rozczłonkować na dwa elementy. Teraz widzimy, że od spodu zapalniczki właściwej znajduje się filc. Najczęściej umieszczony jest na nim napis w obcym nam języku, jakoby w celu uzupełnienia urządzenia paliwem, trzeba podnieść jedną jego część. Podważamy więc i widzimy... Watę! Mnóstwo białej waty. To właśnie ona chłonie benzynę i połączona jest bezpośrednio z knotem. Na przyszłość - nie wyciągajmy jej. Późniejsze przeciągnięcie knota przez mały otwór zapalniczki może przyprawić nas o białą gorączkę. Jeżeli kiedyś jednak uznamy, że konieczna jest jej wymiana- możemy zastąpić ją zwykłą watą kosmetyczną.
3
Po trzecie, lej na to!
Na watę oczywiście:) I oczywiście chodzi o paliwo. Ile? Wystarczy kilka kropel, nie należy przesadzać. Skutkuje to prześmierdnięciem kieszeni spodni oraz zdecydowanie większą łatwopalnością naszej odzieży. Jeżeli przelejemy, zostawmy otwartą zapalniczkę na kilka minut. Przy próbach odpalenia mogą się wtedy pojawić małe efekty specjalne- wybuchy, ale zdecydowanie niegroźne dla zdrowia ;) Kiedy zdecydujemy, że uzupełniliśmy już poziom benzyny, wkładamy filcową wkładkę na miejsce i wsuwamy zapalniczkę w obudowę z klapką. Co dalej? Cieszymy się z efektownego odpalania papierosów "przypadkowo" spotkanym dziewczynom ;)
Na watę oczywiście:) I oczywiście chodzi o paliwo. Ile? Wystarczy kilka kropel, nie należy przesadzać. Skutkuje to prześmierdnięciem kieszeni spodni oraz zdecydowanie większą łatwopalnością naszej odzieży. Jeżeli przelejemy, zostawmy otwartą zapalniczkę na kilka minut. Przy próbach odpalenia mogą się wtedy pojawić małe efekty specjalne- wybuchy, ale zdecydowanie niegroźne dla zdrowia ;) Kiedy zdecydujemy, że uzupełniliśmy już poziom benzyny, wkładamy filcową wkładkę na miejsce i wsuwamy zapalniczkę w obudowę z klapką. Co dalej? Cieszymy się z efektownego odpalania papierosów "przypadkowo" spotkanym dziewczynom ;)
4
Uwagi i spostrzeżenia
Oceń tę poradę
5.0
(3 glosow)
Twoja ocena:
Komentarze
Komentarze (1)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
G
Katarzyna Gromadzka
13 lat temu
nie wiedziałam, że tak to sie robi