Twój dom to kocie królestwo
Koty, kotki i koteczki, czyli o kotach z przymrużeniem oka. Kocia ciekawość nie zna granic. Przez nią wpadają w kłopoty albo powstają czasem śmieszne sytuacje z ich udziałem. Jeżeli nie znasz kocich zwyczajów, reguł i zachowań, to może być dla Ciebie szok, gdy taki łobuz znajdzie się pod Twoją opieką w domu. Przeczytaj poniżej wnioski napisane z przymrużeniem oka.
Kroki
1
Kwiatki nie są na ozdobę
Kwiatki nie nadają się, jako ozdoba w mieszkaniu. Nie mogą być posadzone w doniczce z ziemią. My koty, pytamy, po co mają stać bezużytecznie w kącie? Doniczka z ziemią, to idealne miejsce na kuwetę. Ta, która stoi w naszym miejscu już nam się znudziła. My koty jesteśmy przyzwyczajone do tego, aby mieć różne miejsca do załatwiania „tych spraw”. Doniczka jest właśnie takim miejscem, gdzie można pokopać a potem zakopać „nasze skarby”. Co tam kuweta! W końcu trochę ziemi na podłodze nikomu nie zaszkodzi.
2
Wszelkie meble są dla kotów
Na przykład taki stół. Dla nas służy, jako świetny punkt obserwacyjny. Wskakujemy za każdym razem, gdy pani przyniesie siatki z zakupami ze sklepu. Torby muszą być obwąchane i dokładnie sprawdzone. Może w nich być coś ciekawego, dlatego nie możemy niczego przeoczyć. Wskok na stół poza tym daje nam możliwość uczestniczenia we wszystkim, co się dzieje w kuchni. A tak w ogóle to z poziomu stołu dużo lepiej widać całe mieszkanie. Oczywiście można też nagle skoczyć z góry z impetem na kumpla, co rokuje świetną zabawę.
3
Drapak kontra nowa sofa
To prawda, że mamy w mieszkaniu piękny drapak, ale nowa sofa nie może zostać pominięta. Wszystko, co w mieszkaniu się znajduje, zostało już dawno zaznaczone naszym zapachem. Nie stanowi to, więc dla nas jakiejś atrakcji. Natomiast nowa sofa, to raj dla naszych pazurów. Miło wbić je i naprężyć ciało. Otrzeć się o nią i zostawić trochę swojej sierści. W końcu i tak będzie nasza. Przy okazji to niezła gimnastyka łap i kręgosłupa. Korcą nas nowe zapachy i dlatego koniecznie trzeba je, czym prędzej zniwelować. Nie rozumiemy, dlaczego pani jest nerwowa i zgania nas z sofy. Sofa stoi przecież i tak w jednym miejscu. Dlaczego, więc nie zahaczyć swoimi pazurami materiału raz na jakiś czas?
4
Najlepsze kryjówki są w szafie i zakamarkach
My koty słyniemy z tego, że mamy do perfekcji opanowane zasady skutecznego kamuflażu. Kiedy chcemy być same albo odpocząć. Tak, koty też bywają zmęczone. Uwielbiamy zaszyć się w szafie, najlepiej, gdy nikt z domowników nie widzi. Cichutko, bezszelestnie prześlizgujemy się do szafy z ubraniami dopiero, co wypranymi, by poddać się błogiej drzemce. Tam możemy spędzić cały dzień i to niezauważone przez nikogo. Hmm… gorzej, gdy szafę otworzy pani. Nagłe, wtargnięcie przerywa nasze spanie. Należy, wówczas brać nogi za pas i uciekać. Czasami pani jest wyrozumiała i pozwala nam przebywać w szafie. My potrafimy jednak postawić na swoim. Poza tym przebywanie w szafie jest od nas silniejsze, więc po prostu z tym nie walczymy. Właściwie, dlaczego mamy z tego rezygnować, skoro nasze miejsca na legowiska powinny ulegać ciągłej zmianie?
Tagi
Oceń tę poradę
0.0
(0 glosow)
Twoja ocena: