Nasze koty w wesołych sytuacjach
Jeśli myślisz, że futrzana kuleczka będzie zawsze grzeczna, to możesz się zdziwić. Dla Twojego dobra i cierpliwości radzę Tobie się przygotować na potargane przez kota firanki, rozkopane w całym mieszkaniu kwiatki z ziemią oraz wiele, innych ciekawostek. Przeczytaj z "przymrużeniem oka" o życiu kota z człowiekiem pod jednym dachem.
Kroki
1
Zasłony i firanki są do huśtania
To dopiero zabawa. Wskakujemy na firankę i zwinnie zaczepiamy się o nie. W ten sposób nie spadniemy. Pani nie podoba się nasza zabawa, ale dla nas, to frajda na sto dwa. Jakaś, mała dziura na środku firanki! A co tam? Najważniejsza jest zabawa i gonitwa. Mamy coś z bohaterskiego Batmana. Poza tym firanki zostają wprawione w ruch i gimnastykowane są wszystkie, nasze partie ciała. Zabawę łączymy z pożyteczną czynnością. Nam latka też lecą, nawet szybciej niż ludziom, dlatego staramy się dbać o siebie, uprawiając aktywny sport. W końcu sport to zdrowie!
2
Miska z wodą nie jest do picia
To rekwizyt do zabawy. W ciągu dnia służy do czego innego niż w nocy. Wiadomo, że my lubimy różne zabawy. Czasami przychodzi na nie ochota w środku nocy. Jednak, co po samotnej zabawie, gdy pani śpi? No i właśnie do tego służy miska z wodą. Nad ranem przesuwamy metalową miskę po podłodze tak, że pani wstaje od razu na równe nogi. Wówczas, nawet pojawia się szansa na szaloną gonitwę, ponieważ nasza pani zaczyna za nami biegać. My mamy za to wspaniałą frajdę i to w dodatku jeszcze nocą. Woda też nie służy do picia. Tylko na przykład do umycia łapek. Wracamy do domu z eskapady wieczornej i jak na czystego kota przystało, należy wyczyścić łapki z brudu, oczywiście w misce z wodą. Miska pełni też inną rolę. Kiedy już chcemy coś dobrego do jedzenia, albo już nam nie smakuje ta obecna karma, musimy natychmiast coś z tym zrobić. Pieczołowicie wyciągamy łapką suche kulki z miseczki i przekładamy do wody z miską. W taki sposób informujemy panią, że chcemy już świeżą wodę oraz coś pysznego do jedzenia.
3
Półki, regały nie są na książki i rzeczy
Zastanówmy się, po co pani ustawia książki i układa rzeczy na półkach? Przecież to nasze królestwo. Jak coś nabroimy a potrafimy i to nie raz, to uciekamy na najwyższe regały lub półki. Zwinnie, kocim ruchem w jedną sekundę, potrafimy być na najwyższym regale. Z góry świat wygląda inaczej. Jest bardziej intrygujący i fascynujący. Czemu nie możemy chodzić po półkach, to takie fajne? Oprócz tego regały są dla nas, jak drzewa, możemy z nich prowadzić obserwację terenu, czy w pobliżu nie znajduje się jakiś intruz. Cenimy sobie spokój i prywatność na swoim rewirze, dlatego wszystko musimy mieć pod kontrolą.
4
Chcemy iść na dwór?
Nic nie jest w stanie nas odwieść od zamiaru pójścia na dwór. Potrzebujemy zaczerpnąć świeżego powietrza, więc swoim miaukiem dajemy znać, że pora już na nas. No cóż, nie nasza wina, że pani należy do zwierząt dziennych a my do nocnych i wtedy też mamy ochotę na małą schadzkę. Oczywiście pani nie zawsze chce nas wypuścić. Mamy na to sposób, który działa stuprocentowo. To nagminny, głośny miauk. Metoda ta pozwala na osiągnięcie wielu rzeczy, które chcemy w danej chwili. Chcemy iść na dwór tak mówi dzika część naszej natury. Z kolei druga ta bardziej cywilizowana podpowiada, że mamy zostać w domu. My, koty czasami długo się borykamy z takimi problemami, zanim podejmiemy decyzję o pójściu na dwór. W głowie rodzi się dylemat iść, czy nie iść, oto jest pytanie. Tak czy inaczej doprowadzamy naszą panią do szewskiej pasji...
Tagi
Oceń tę poradę
0.0
(0 głosów)
Twoja ocena:
Zapisywanie głosu...