Jak pokochać siebie?
Czy można pokochać siebie, nie znając siebie dobrze? Raczej jest ciężko, bo nie wiemy, do czego jesteśmy zdolni. Postawione pytanie w tytule, można byłoby pomyśleć, że egoistyczne. Jak to? Pokochać siebie? A co z resztą? Zastanawiasz się nad tym faktem i może, nawet trudno Ci w to uwierzyć. Jednak jest to możliwe i potrzebne.
Kroki
1
Nauczony/a jesteś raczej kochać kogoś za coś. Obdarzasz uczuciem swojego partnera za to, że kocha Cię i jest z Tobą. Przelewasz całą miłość i uczucie na dzieci, rodzinę. Nigdy nie masz czasu zastanowić się nad tym, czy możesz pokochać siebie. Dziwnie to brzmi, ale jest bardzo ważne z punktu wiedzenia Twojego odbioru całego otoczenia.
2
W pierwszej kolejności musisz nauczyć się akceptacji wszystkiego, co otacza Cię. Nie krytykuj siebie za coś, na co nie masz wpływu. Nigdy nie mów, że nie jesteś dostarczenie dobra/y, aby zmierzyć się z trudnościami. Pokochać siebie to nic innego, jak pełna akceptacja swoich słabości i pracowanie nad nimi. Powiedz sobie, że nie ma ludzi idealnych na świecie. Zawsze w mniejszym lub większym stopniu trzeba pracować na spodziewane efekty. Nie ma nic za darmo. Musisz podwinąć rękawy i do pracy. Nie tylko narzekać, że nie masz ciała takiego, jak na kolorowych czasopismach albo cierpisz na dolegliwości, które utrudniają Ci życie.
3
Owszem musisz powiedzieć otoczeniu, że jest Ci źle z tym, ale na tym kończy się biadolenie, a zaczyna praca nad sobą. Ważne w tym wszystkim jest, aby zrozumieć siebie, co tak naprawdę dolega Tobie. Zlokalizuj swój problem i postaraj się rozebrać go na części jeszcze mniejsze. W taki sposób pomału dojdziesz do źródła przyczyny. Gdy będziesz już wiedzieć, jakie czynniki wpływają na to, że nie umiesz pokochać siebie, możesz zacząć przeciwdziałać tej sytuacji.
4
Wszystko rodzi się w psychice i od niej należy rozpocząć. Skoro utwierdzona/y jesteś w głębokim przekonaniu, że czegoś nie dasz rady zrobić, to spróbuj tą samą metodą małymi kroczkami, przekonać samą/ego siebie, że może być inaczej. Samosugestia jest bardzo pomocna w pracy nad sobą.
5
Poprzez powtarzanie i utwierdzanie się w pozytywnych przekazach, można odwrócić to, co dotychczas było dla nas niedostępne. Pozytywne myślenie to pierwszy element do tego, aby pokochać siebie. Poprzez własną akceptację siebie łatwiej możemy nawiązać kontakty z innymi i dostrzegamy same plusy. Mniej denerwujemy się i nie popadamy w nastrój posępny. Nie mamy też powodów do zmartwień. Ogólnie przyjemniej korzystamy z życia.
6
Dlatego, że potrafisz zmagać się ze wszystkimi przeszkodami, pojawiającymi się w życiu, to łatwiej znosisz porażki. Mało tego, jesteś silniejsza/y i bardziej czujny/a. Czujesz, że możesz „przenosić góry” Energia Cię rozpiera, bo tyle w Tobie optymizmu. Bardzo dobrze. Nawet, gdy dopadnie Cię problem, to będziesz wiedzieć, jak go pozbyć się i przy tym znów czuć się zwyciężony/a. Z porażek potrafisz wyciągać wnioski i budować swoją wartość, jako człowieka. Warto pokochać siebie, bo łatwiej i przyjemniej jest funkcjonować w złożonym świecie. Jesteś przygotowana/y na uniesienie ciężaru, jaki szykuje los nie zawsze zgodny z naszymi planami.
Oceń tę poradę
4.5
(15 głosów)
Twoja ocena:
Zapisywanie głosu...
Komentarze
Komentarze (25)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
G
Ewa Wilczek
13 lat temu
BOozenkaaa, dziękuję. Zapraszam do kolejnych lektur. Pozdrawiam.
Z
Autor Zaradni
13 lat temu
Polecam każdemu tą poradę
G
Ewa Wilczek
13 lat temu
Wiesz, co jakieś 2-3 dni, dużo mają do akceptacji. Na weekend w ogóle nie weryfikują. Musisz uzbroić się w cierpliwość, ale witamy wśród nas:). Pozdrawiam.
Z
Autor Zaradni
13 lat temu
pytanie z innej beczki :) ile czeka sie na akceptacje porady? Jestem tu w sumie nowa:)
Z
Autor Zaradni
13 lat temu
pytanie z innej beczki :) ile czeka sie na akceptacje porady? Jestem tu w sumie nowa:)
G
Ewa Wilczek
13 lat temu
Praca nad sobą i samoakceptacja, to już duży postęp, aby dobrze czuć się ze sobą.
Z
Autor Zaradni
13 lat temu
pokochanie siebie nie jest łatwe, ale da sie zrobic:)
G
Ewa Wilczek
14 lat temu
Risika, nawet czarownica, gdy uśmiechnie się do lustra ładnie wygląda:) Chodzi o samopoczucie, jak Ty się czujesz wewnętrznie, a wygląd to tylko chwilowo artystyczny, potem już widzisz się sama. Psychika nastawiona pozytywnie jest niezbędna w zwykłych, szarych sprawach. Pozdrawiam.
R
Katarzyna Reczkowska
14 lat temu
Cóż Gliwicka, taki już mój los:P - prowokować do kolejnych przemyśleń:)
A co do tego patrzenia rano, to czasami, po nieprzespanej nocy, wolę najpierw wypić kawę, a potem dopiero uśmiechać się do siebie - czasami wolę dojść do siebie , niż zacząc wrzeszczeć ze strachu na widok rozczochranej czarowinicy:)
A co do tego patrzenia rano, to czasami, po nieprzespanej nocy, wolę najpierw wypić kawę, a potem dopiero uśmiechać się do siebie - czasami wolę dojść do siebie , niż zacząc wrzeszczeć ze strachu na widok rozczochranej czarowinicy:)
G
Ewa Wilczek
14 lat temu
Tak, zwłaszcza w lustrze. Gdy widzimy siebie w odbiciu smutnymi i stwarzającymi wrażenie, że nic nam się nie chce to, tak też jesteśmy odbierani przez otoczenie. Więcej się uśmiechajmy, a sami zobaczymy, że to jest zaraźliwe w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Jeżeli od podstaw samych siebie nie zaakceptujemy to inni też nie będą zabiegać o nas. My sami musimy wyjść na przeciw i zrobić pierwszy krok. Odzew nie zawsze musi być optymistyczny, ale warto próbować, by nie mieć pretensji do siebie, że nic się w tym kierunku nie zrobiło. Risika Ty mnie zawsze prowokujesz do kolejnych przemyśleń i nic mi nie pozostaje, jak je przelać w komentarzu. Pozdrawiam gorąco.