Przejdź do treści
Inne

Jak kłócić się w związku cz.II?

Ewa  Wilczek
Ewa Wilczek Expert
24 czerwca 2012 ~3 min czytania
Jak kłócić się w związku cz.II?
Kłótnia często spada niespodziewanie i może przybierać różne postacie. Kłócić się wcale nie jest tak prosto, ba to wielka sztuka. Potrafi popsuć relacje i zachwiać zaufaniem do drugiej osoby. Starajmy się kłócić tak, aby po sprzeczce obydwoje wyjść z nowym doświadczeniem. Nie kierujmy się tylko emocjami, które w nas buzują. Słuchajmy, co partner ma do powiedzenia. Sami też musimy dobrze doprecyzować, o co nam chodzi i dlaczego mamy pretensje. Nie nadawajmy, jak katarynka, tylko pozwólmy partnerowi dojść do słowa.

Kroki

1
W rozmowie, szczególnie, podczas kłótni musimy zachować kulturę. Najczęściej na usta cisną się słowa, które niekoniecznie muszą być odzwierciedleniem tego, co w danej chwili czujemy. Przez to partnerzy mają dyskomfort psychiczny i wyrzuty sumienia, że wypowiedzieli o jedno słowo za dużo. Nie można w związku obrażać partnera, ani go poniżać. Słowa szybciej trafiają do serca niż czyny. Potem pozostaje uraz w psychice, choć wcale na tamten moment tak nie myśleliśmy.
2
Emocje nie są dobrym doradcą, jakieś histerie i płacz. Opanowanie jest jedynym rozwiązaniem, ale tego trzeba się razem nauczyć. Jeżeli mówimy, co nas boli, musimy to przedstawiać w sposób prosty i jasny dla drugiej strony.
3
Już karygodnym zachowaniem jest zrobienie awantury w obecności świadków. Niektórzy uważają, że to wyzwala w nich większą moc i daje władzę w związku. Tymczasem tak nie jest. Efekt często bywa zupełnie odwrotny. Takie zachowanie partnera świadczy o jego tchórzostwie, że nie stać go na szczerą rozmowę na osobności. Kłótnia na tym poziomie dowodzi tylko o tym, że jest małostkowa, a nie konstruktywna.
4
Nie korzystajmy z usług dobrych przyjaciół, czy osób trzecich w rozstrzyganiu naszych nieporozumień (chyba, że wymaga tego dana sytuacja). Na tyle jesteśmy dorośli i dojrzali, że nie potrzebujemy pomocy z zewnątrz. Skoro wywołaliśmy kłótnię, sami musimy się z nią rozprawić. Z głupiej sytuacji, kłótnia może się przerodzić w gigantyczną awanturę, a to za sprawą wtrącenia się osoby trzeciej. Unikajmy takich przypadków, jak ognia.
5
Do dobrego tonu jest umiejętność przyznania się do popełnionego błędu. Nie upierajmy się przy czymś, przy czym wiemy, że nie mamy racji. Można to ciągnąć, ale to tylko nakręca spiralę nienawiści, a po co? Nie ma, potrzeby twierdzić z uporem maniaka, że to nie nasza wina. Lepiej czasem przyznać się i powiedzieć, że zaszła pomyłka, a my w tym wszystkim pogubiliśmy się i niepotrzebnie daliśmy upust złym emocjom. Zapamiętajmy, że, jeśli kłócimy się głośno, to z taką siłą powinniśmy przyznać się do popełnionego błędu.
6
Sztuka przepraszania jest bardzo trudna. Musi być przede wszystkim szczera. W przepraszaniu nie starajmy się ponownie zrzucać na partnera winy, chociażby częściowej, bo wrócimy ponownie do kłótni. Moc przeprosin musi być dostosowana do wielkości przewinienia. W tym, aby dojść do kompromisu pomaga cierpliwość. Nie chowajmy urazy do partnera w nieskończoność. Gdy widzimy gest w naszą stronę, wyjdźmy naprzeciw. Pozwólmy partnerowi, aby zabrał swój głos w ważnej sprawie dla nas obojga. Nie bójmy się obdarzyć siebie wzajemnie uśmiechem. To na pewno dobrze wpłynie na nasze samopoczucie i pozwoli znów się pogodzić.
Krok 6

Oceń tę poradę

4.3
(4 glosow)
Twoja ocena:

Komentarze

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

G
Ewa Wilczek 13 lat temu
Dzięki za pozytywny odbiór moich porad. Pozdrawiam.
Z
Autor Zaradni 13 lat temu
warte poelcenia
G
Ewa Wilczek 13 lat temu
Chowanie urazy, a potem wybuch złych emocji tylko pogłębia kryzys. Nie można liczyć na to, że samo się rozwiąże. Kłótnia powinna być wyjaśniona, aby na przyszłość nie popełnić tych, samych błędów. Pozdrawiam.
A
agnieszka smoła 13 lat temu
Zgadzam się, że lepsza kłótnia niż chowanie urazy. Pozdrawiam.

Ta strona używa plików cookies

Używamy cookies, aby zapewnić prawidłowe działanie serwisu i analizować ruch na stronie. Polityka prywatności