Jak stworzyć budżet domowy i znaleźć dodatkowe pieniądze?
Każdy z nas zastanawia się jak uzyskać dodatkowe pieniądze. Każdemu z nas przydałyby się dodatkowe pieniądze. Skąd je wziąć? Wystarczy przyjrzeć się naszym wydatkom w domu. Na co wydajemy najwięcej, na co najmniej? Jakie możemy zrobić roszady w wydatkach, aby uwolnić dodatkową gotówkę?
Kroki
1
Najpierw należy przyglądnąć się naszym miesięcznym PEWNYM przychodom (wynagrodzenia z pracy na etacie itp.). Ważne, aby brać tylko te wartości, które są pewne i niezagrożone (oczywiście zawsze można stracić pracę, skręcić nogę, ale nie bierzemy takich czynników pod uwagę). Należy je zsumować i w ten sposób uzyskujemy kwotę do dyspozycji każdego miesiąca.
2
Teraz przyjrzymy się wydatkom. Ta kategoria zawsze jest bardziej rozbudowana, bo każdy ma więcej sposobów w jakie wydaje pieniądze niż je zarabia. Więc proponuję zrobić coś takiego:
a. opłaty stałe (transza kredytu, czynsz za mieszkanie, abonament za komórkę, dojazdy do pracy, leki, opłata za prowadzenia konta) - wydatki w tej podkategorii nie są do ruszenia. Musimy zapłacić i nie za wiele możemy z tym zrobić. A co można zrobić, będzie pisało dalej.
b. Zakupy (żywność, ubrania, obuwie, meble) - wszystko co kupujemy
c. Przyjemności (kino, teatr, kawa na mieście, spotkanie z przyjaciółmi w restauracji) - wszystko co sprawia nam przyjemność, zastanawiałem się czy nie dorzucić do tej kategorii zakupów np. ubrań, ale stwierdziłem że nie.
d. Nałogi i czynnik latte (papierosy, alkohol, czynności wykonywane automatycznie) - o ile nikt nie ma problemu z definicją nałogu, przy czynniku latte pojawia się zgrzyt. nazwa wzięła się od pracowników dużych korporacji, którzy tuż przed pracą, codziennie, wstępują do Starbucksa i kupują kawę. Albo kupują 4 gazety, z których może jedną przeczytają.
Oczywiście, proszę pamiętać, że każdy ma inną sytuację i te punkty mogą wyglądać inaczej. Ważne żeby zawrzeć tu wszystkie nasze wydatki.
a. opłaty stałe (transza kredytu, czynsz za mieszkanie, abonament za komórkę, dojazdy do pracy, leki, opłata za prowadzenia konta) - wydatki w tej podkategorii nie są do ruszenia. Musimy zapłacić i nie za wiele możemy z tym zrobić. A co można zrobić, będzie pisało dalej.
b. Zakupy (żywność, ubrania, obuwie, meble) - wszystko co kupujemy
c. Przyjemności (kino, teatr, kawa na mieście, spotkanie z przyjaciółmi w restauracji) - wszystko co sprawia nam przyjemność, zastanawiałem się czy nie dorzucić do tej kategorii zakupów np. ubrań, ale stwierdziłem że nie.
d. Nałogi i czynnik latte (papierosy, alkohol, czynności wykonywane automatycznie) - o ile nikt nie ma problemu z definicją nałogu, przy czynniku latte pojawia się zgrzyt. nazwa wzięła się od pracowników dużych korporacji, którzy tuż przed pracą, codziennie, wstępują do Starbucksa i kupują kawę. Albo kupują 4 gazety, z których może jedną przeczytają.
Oczywiście, proszę pamiętać, że każdy ma inną sytuację i te punkty mogą wyglądać inaczej. Ważne żeby zawrzeć tu wszystkie nasze wydatki.
3
Teraz należy policzyć różnicę pomiędzy naszymi przychodami, a wydatkami. Oczywiście - dążymy do tego, aby jak najwięcej pieniędzy nam zostawało w kieszeni.
Jeżeli różnica jest ujemna - z każdym dniem nasze zasoby gotówki maleją! Jest to ostateczny alarm do wprowadzenia zmian. Moim zdaniem natychmiast trzeba obciąć wydatki na przyjemności, zmniejszyć wydatki konsumpcyjne, zmniejszyć abonament, zmienić konto, a w skrajnym przypadku - może przeprowadzić się do mniejszego mieszkania (bo to czynsz zazwyczaj stanowi główną część tego punktu)? Z ratą kredytu nie za wiele jesteśmy w stanie zrobić. Dodatkowo należy przejrzeć porady dla osób z pozytywną różnicą:
Jak zwiększyć różnicę?
Po pierwsze - jeżeli chcemy myśleć o poważnym oszczędzaniu, uważam, że jedną z podstawowych potrzeb jest wyeliminowanie nałogów i czynnika latte. Nie powinniśmy tracić żadnych pieniędzy, dlatego że musimy lub dlatego, że się przyzwyczailiśmy do kawy za 5zł przed pracą. Pamiętaj, że 15zł dziennie (paczka papierosów + kawa) to ponad PIĘĆ TYSIĘCY ROCZNIE! Wolisz pojechać na świetne wakacje, czy kupować codziennie kawę, zamiast pić w domu?
Po drugie - może warto byłoby stworzyć coś takiego jak "FUNDUSZ ROZRYWKOWY"? Powiedzmy, że zawsze 10% naszych dochodów lądowałoby tam i byłyby to pieniądze na nasze zachcianki, piwo na mieście, kino, jakaś pamiątka miasta itp. Jeżeli się na to zdecydujemy, pozostałości w tym funduszu proponuję pozostawiać na następny miesiąc, a nie dorzucać do oszczędności.
Po trzecie - oczywistość - zmniejszyć pieniądze przeznaczane na zakupy, ale uwaga. Moim zdaniem nie powinno się oszczędzać na jedzeniu. Ale uważam, że zakup kolejnej pary spodni może być zbędny i poczekać do następnego miesiąca.
Jeżeli różnica jest ujemna - z każdym dniem nasze zasoby gotówki maleją! Jest to ostateczny alarm do wprowadzenia zmian. Moim zdaniem natychmiast trzeba obciąć wydatki na przyjemności, zmniejszyć wydatki konsumpcyjne, zmniejszyć abonament, zmienić konto, a w skrajnym przypadku - może przeprowadzić się do mniejszego mieszkania (bo to czynsz zazwyczaj stanowi główną część tego punktu)? Z ratą kredytu nie za wiele jesteśmy w stanie zrobić. Dodatkowo należy przejrzeć porady dla osób z pozytywną różnicą:
Jak zwiększyć różnicę?
Po pierwsze - jeżeli chcemy myśleć o poważnym oszczędzaniu, uważam, że jedną z podstawowych potrzeb jest wyeliminowanie nałogów i czynnika latte. Nie powinniśmy tracić żadnych pieniędzy, dlatego że musimy lub dlatego, że się przyzwyczailiśmy do kawy za 5zł przed pracą. Pamiętaj, że 15zł dziennie (paczka papierosów + kawa) to ponad PIĘĆ TYSIĘCY ROCZNIE! Wolisz pojechać na świetne wakacje, czy kupować codziennie kawę, zamiast pić w domu?
Po drugie - może warto byłoby stworzyć coś takiego jak "FUNDUSZ ROZRYWKOWY"? Powiedzmy, że zawsze 10% naszych dochodów lądowałoby tam i byłyby to pieniądze na nasze zachcianki, piwo na mieście, kino, jakaś pamiątka miasta itp. Jeżeli się na to zdecydujemy, pozostałości w tym funduszu proponuję pozostawiać na następny miesiąc, a nie dorzucać do oszczędności.
Po trzecie - oczywistość - zmniejszyć pieniądze przeznaczane na zakupy, ale uwaga. Moim zdaniem nie powinno się oszczędzać na jedzeniu. Ale uważam, że zakup kolejnej pary spodni może być zbędny i poczekać do następnego miesiąca.
4
Ostatni krok - Ciesz się dodatkowymi pieniędzmi! Może dzięki nim szybciej spłacisz kredyt, uzyskując jeszcze więcej pieniędzy do dyspozycji, co pozwoli na zwiększenie odkładanej kwoty i wartości funduszu rozrywkowego, a odkładana kwota przełoży się na jeszcze szybszą spłatę...
Tagi
Oceń tę poradę
3.8
(16 glosow)
Twoja ocena:
Komentarze
Komentarze (8)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
A
Anna Trykacz
12 lat temu
Co miesiąc robię podsumowanie i spisuję wydatki. W wyniku czego jestem w stanie stwierdzić, czy za dużo na coś wydaję lub czy coś niepotrzebnego kupuję. Faktycznie na jedzenie idzie sporo pieniędzy, ale trzeba kupować rozsądnie i nie za dużo, bo przeważnie tak jest, że potem to wyrzucamy do kosza i strata jest.
A
Anna Wasilewska
12 lat temu
warto założyć sobie zeszyt lub plik excel i notować wszystkie wydatki, później przy analizowaniu możemy zobaczyć na co wydajemy najwięcej pieniędzy i starać się wyeliminować niepotrzebne wydatki
M
Autor Zaradni.pl
13 lat temu
Problem zaczyna się w przypadku, gdy nie ma już na czym oszczędzać. Znoszone spodnie, i to tylko i wyłącznie z ciuchlandu, jedzenie koniecznie nie za drogie, bo nie wystarczy do końca miesiąca i żadnych wyjść do kina, czy jedzenia na mieście, bo na to już nie wystarcza. I co wtedy?
S
Ewelina Zach
14 lat temu
Bardzo wartościowa porada zwłaszcza w czasach gdy ceny rosną nieproporcjonalnie szybko w stosunku do zarobków, które utrzymują się na tym samym poziomie, a nawet bywają niższe. Pozdrawiam
C
Autor Zaradni.pl
14 lat temu
Dobre porady, ale trzeba mieć jeszcze mocny charakter, aby trzymać się wyznaczonych planów oszczędzania.
K
Autor Zaradni.pl
14 lat temu
Łatwiej oszczędzić złotówkę niż ją wydać - moim zdaniem to powinno być hasło wyjściowe. Oszczędzanie to nie odmawianie sobie każdej przyjemności, a racjonalne zarządzanie funduszami. Świetne porady dla początkujących.
M
Marcin Górkiewicz
15 lat temu
Oszczędzanie to dobry krok w stronę zamożności - oszczędzanie, ale nie skąpstwo, bo to wielka różnica. Na jedzeniu nawet trzeba oszczędzać, bo to jeden z największych pochłaniaczy pieniędzy, ale nie rezygnować z posiłków i się głodzić, tylko kupować jedzenie niezbędne i przynoszące nam wartość w postaci lepszego zdrowia i kondycji.
N
Dominika Raźniewska
15 lat temu
O oszczędzaniu nigdy dość. Oszczędzają bogaci to i nam się opłaci. Popieram.