Jak naprawić zerwany gwint?
Przykręcamy śrubę i nagle w głowie rodzi się myśl- jeszcze pół obrotu i fajrant... O pół obrotu za dużo. Teraz śruba się kręci bezwładnie, w ogóle nie trzymając wszystkiego brzydko mówiąc... w kupie. Jak sobie z tym poradzić?
- • -zestaw gwintowników
- • -zestaw wierteł i wiertarka z regulacją obrotów
- • -olej z siarką
- • -kompresor lub powietrze w sprayu

Zakładamy sytuację, że śruba jednak dała się wyjąć z otworu i mamy problem w postaci jedynie zerwanego gwintu. Co teraz? Szukamy wiertła do metalu delikatnie wiekszego od otworu, który kiedyś był gwintem. Ważne, aby dobrać możliwe najmniejsze możliwe wiertło- dla przykładu pod gwint metryczny M8 powinno się uzyć wiertła o rozmiarze 6,80mm. Tabelę z takimi wartościami dość łatwo znaleźć w internecie, a najpopularniejsze wartości przedstawię Wam tutaj:
M3 - 2,5mm
M4 - 3,4mm
M5 - 4,2mm
M6 - 5,2mm
M8 - 6,8mm
M10 - 8,8mm. Istotne jednak, by nie przesadzić z rozmiarem, bo nagle może się okazać, że z gwintu M8 zrobiliśmy M12, a obudowa gwintowanego przedmiotu zaczyna pękać.Wiertło oczywiście umieszczamy w wiertarce- najlepiej stołowej, acz nie jest to wymóg bezwzględny. Wiercimy, sprawdzając co chwila czy nie zbliżamy się do dna. Mamy gotowy otwór pod przyszły gwint.
Teraz musimy się zastanowić jaki skok gwintu nas interesuje i czy ma to być gwint metryczny drobnozwojny (MF) czy może rurowy Whitworth'a (BSP) ;) Oczywiście to żart- nie do końca, ale jednak. Najczęściej stosujemy zwykły metryczny gwint oznaczany literką M. Zaopatrujemy się więc w gwintowniki ręczne lub skrętne o takim właśnie oznaczeniu i przymierzamy do otworu po wiertle. Jeżeli użyliśmy wiertła z przykładu-6.80mm, zastosujmy gwintownik M8. Co dalej? Do każdego zestawu gwintowników, dostarczany jest przyrząd, w którym ów gwintownik się umieszcza. Po bokach tego przyrządu znajdują się rączki, służące do zwiększenia siły podczas obracania gwintownikiem w jego przestrzeni roboczej- brzydko mówiąc "dziurze" :)
Przystępujemy go gwintowania? Owszem, jeżeli gwint nie jest "lewy", wkręcamy gwintownik w prawą stronę i wykręcamy z powrotem. Jeżeli załapaliśmy chociaż pierwsze dwa zwoje, polecam oczyścić otwór z opiłków kompresorem z końcówką do przedmuchiwania i nasmarować gwintownik olejem z siarką. Tak postępujemy aż do końca otworu. Starajmy się trzymać gwintownik w pozycji prostej, aby nie złamać go w środku (zdarza się dość często). Powodzenia! :)
Uwagi i spostrzeżenia
- •-gwintownik trzymajmy zawsze prosto i nie wkładajmy w to zbyt dużo siły, gdyż zwyczajnie go ukręcimy.
Dodaj komentarz