Jak opalać się w solarium, żeby uniknąć poparzeń?
Solarium zastępuje nam naturalne słońce przed imprezami odbywającymi się w zimie, przed pierwszym wyjściem na plażę w sezonie itp. Nie można z nim przesadzać, jednak w odpowiednich ilościach pozwala osiągnąć oczekiwany efekt. Należy stosować się do paru zasad.
Określić fenotyp swojej skóry. Każdy z nas inaczej się opala, na inny kolor i w innym tempie. Dlatego ważne jest indywidualne podejście: ile muszę leżeć na plaży, żeby się 'zarumienić' ? Po odpowiedzeniu sobie na takie elementarne pytania możemy przystąpić do planu opalania.
Na początek warto zacząć od bezpiecznej długości czasu - 5 minut. Po tym należy zrobić sobie przerwę (np 2 dni lub więcej) przed następną sesją. W zależności od karnacji, możemy stopniowo zwiększać czas (o 2-3 minuty). W ten sposób mamy kontrolę nad opalenizną i dawkujemy odpowiednio sztuczne słońce.
Pamiętajmy, że 10 minut w solarium porównuje się do całego dnia leżenia na słońcu. Gdy już mamy 'podkład' opalenizny, promienie łapią nas szybciej. Sami najlepiej wiemy, czy w naszym obecnym stanie możemy sobie pozwolić na 10 minut, czy lepiej 5.
Warto używać sprzedawanych w solariach preparatów do opalania, zawierają one filtry oraz często mają wpływ na brązowienie skóry.
Zwracajmy uwagę, kiedy lampy były wymieniane. Im lampy nowsze, tym lepszy efekt.
Panie, które przechodzą miesiączkę nie powinny się opalać, gdyż może to wzmagać krawienie.
Zachowujemy zdrowy rozsądek. Jest to chyba najważniejsza sprawa związana z opalaniem. Wyżej podane wskazówki są tylko ogólnymi wytycznymi, każdy w indywidualnym zakresie wie najlepiej, kiedy i jak długo może się opalać. Warto jednak proces uzyskania brązowej skóry rozłożyć w dłuższym czasie. Brak pośpiechu w nabraniu złocistości na ciele = często brak poparzeń.
Galeria


Komentarze
Ostatnio zmieniony: 2013-02-27 17:58:31
Dodaj komentarz