Jak pokonać choleryka?
Z reguły choleryk jest spokojny, można rzec oaza spokoju, ale do momentu, gdy coś lub ktoś nie wyprowadzi z równowagi emocjonalnej. Sieje terroryzm pośród znajomych i nie liczy się z nikim. Biada temu, kto wejdzie akurat w czasie wybuchu wściekłości choleryka. Miewa wybuchy wściekłości i to niekontrolowane, co powoduje ogromne spięcie emocjonalne między nim a poszkodowanym. Zwykle nie patrzy, na kogo wyładowuje swoją złość i nie kontroluje swojego zachowania. Wściekłość choleryk bardzo szybko wyładowuje na przypadkowych osobach, tak samo momentalnie się uspakaja i dziwi się wówczas, dlaczego ktoś czuje się przez niego urażony.
To, co cholerykowi w danej chwili leży na języku to powie, czasami przesadnie, wcale tak nie myśląc. W większości choleryk nie kontroluje tego, co mówi, nie rozróżnia raniących słów tylko strzela, jak z amunicji. Dopiero po fakcie dowiaduje się, że stało się coś niedobrego i to przez niego.
W swoim zachowaniu choleryk ma zakodowane, że nikomu nie może ufać i wszystko musi kontrolować. Krzyk to sposób na odreagowanie stresu. W takiej chwili nie ma, co dyskutować, bo i tak nic nie osiągnie się tym sposobem. Choleryk nie słucha drugiej osoby i nic do niego nie trafia.
Nie potrafi rozmawiać spokojnie na argumenty. Sądzi, że załatwi wszystko krzykiem. Przez to czuje się pewny siebie. Wydaje się mu, że takim zachowaniem wzbudza respekt otoczenia, co jest w dużym błędzie.
To pusty krzyk, który nic nie wnosi do rozwiązania problemu. Najlepiej wyjść w takiej chwili, gdy ton zacznie przybierać na sile i słowa są nieuzasadnione. Nie ma najmniejszego sensu wdawać się w przekrzykiwanie, bo i tak nie przyniesie żadnego rezultatu, a tylko straci się niepotrzebnie nerwy do takiej osoby.

Choleryk wpadając w furię często mówi rzeczy nieprzyjemne dla drugiej osoby. W takim przypadku nie należy się przejmować, bo na pewno tak nie myślał, po prostu emocje wzięły górę i tyle. Nie ma, co rozpaczać i czuć się skrzywdzonym, bo za pięć minut może znów być podobna sytuacja i ponownie popłynie potok słów.
Choleryk nigdy nie będzie chciał się przyznać, że źle postąpił, kogoś uraził, czy obraził. Takie tematy o niewłaściwym zachowaniu należy poruszać z nim tylko twarzą w twarz, a nie eskalować w towarzystwie. I na koniec ofiarą choleryka można zostać przez przypadek, więc należy unikać sytuacji, w których choleryk będzie mógł pokrzykiwać bez powodu, najlepiej opuszczając jego nieuprzejme towarzystwo do momentu wyciszenia się.
• Przeczytaj teraz:
Komentarze
Ostatnio zmieniony: 2013-01-23 20:38:16
Ostatnio zmieniony: 2013-01-23 14:29:20
Ostatnio zmieniony: 2012-10-28 21:35:37
Ostatnio zmieniony: 2012-10-28 20:50:46
Ostatnio zmieniony: 2012-09-11 18:25:30
Ostatnio zmieniony: 2012-09-11 11:31:48
Ostatnio zmieniony: 2012-09-11 11:22:17
Dodaj komentarz