Domowy sposób na mszyce
Mszyce. Każdy chyba zna tego szkodnika niszczącego rośliny. Małe, czarne "kropki" obsiadające łodygi, liście i kwiatostany. Niestety te ostatnie często są zbyt delikatne na środki dostępne w sprzedaży. Efektem jest utrata kwiatu bądź oblepienie zwalczonymi mszycami, co również prowadzi do zniszczenia pięknego, dekoracyjnego efektu. Poniżej przedstawię typowo domowy i prosty sposób na pozbycie się tego niechcianego osobnika na roślinach.
- • słoik, woda, spryskiwacz i kluczowy element, niedopałki z papierosów :P (dla palaczy nie będzie to problem, nie wiem jak poradzą sobie niepalący ;), ale dla dobra roślin można coś wymyślić), może być również popiół, lecz lepszy efekt dają niedopałki z odrobiną tytoniu

Do słoika wrzuć niedopałki z papierosów, najlepiej by to było ok 1/4 słoika. Zalej do jego połowy mocno ciepłą bądź gorącą wodą. Zakręć słoik i zostaw na kilka godzin, by "zaparzyć" i poczekaj do ostygnięcia.
Tak przygotowany, zimny roztwór przelej do spryskiwacza i opryskaj nim rośliny w całości. Dopilnuj, by spryskać dość mocno miejsca najbardziej zajęte przez mszyce.
Zabieg powtórz nawet kilka razy w ciągu dnia, zwłaszcza, gdy jest ciepło i roztwór szybko paruje. Możesz pryskać nim bez obaw całą roślinę, łącznie z kwiatostanami. Obserwuj roślinę. Zabieg można zakończyć kiedy widać obumarcie mszyc. Jeśli chodzi o rośliny w ogrodach, spokojnie można pozostawić je warunkom atmosferycznym (deszcz), by pozostałości zostały usunięte. Rośliny w domach bądź przy bezdeszczowej pogodzie można delikatnie spryskiwać wodą.
Zabieg można powtarzać również profilaktycznie. Nie szkodzi on w żaden sposób roślinom. A mszyce po prostu nie lubią tego roztworu. Zapach szybko się ulatnia. Można opryskiwać w każdych warunkach nie obawiając się reakcji na środek. Najlepsze i najszybsze efekty daje, gdy szkodnik zostanie jak najwcześniej rozpoznany i rozpocznie się jego zwalczanie.
Dodaj komentarz