Jak tanio imprezować?
Na pewno niejeden z nas po udanej imprezie zagląda do portfela i łapie się za głowę. Niestety, dobra zabawa kosztuje, a przekonują się o tym szczególnie studenci, których po imprezie często stać tylko na kupno chińskiej zupki. Jak zaoszczędzić, dobrze się przy tym bawiąc? I czy w ogóle da się to pogodzić? Oto kilka porad:

Jeśli mamy wybór między imprezą w czyimś mieszkaniu albo wyjściem do pubu, tańszym będzie rozwiązanie pierwsze. Wypada przyjść z alkoholem, jednak raz - alkohol kupiony w sklepie jest zdecydowanie tańszy od kupionego w klubie, a dwa - to, że kupiliśmy jedną wódkę, nie oznacza, że nie możemy napić się więcej. Poza tym zawsze znajdzie się dobry Samarytanin, który coś zafunduje.

Jeśli "domówka" odpada, to może warto pomyśleć o jakimś "before party" przed wyjściem do klubu/pubu? Spokojnie można napić się tańszego alkoholu ze sklepu, a następnie udać się na właściwą imprezę.

Jeśli kupujemy piwo tylko po to, aby się upić - bierzmy najtańsze. Po kilku spożytych w smaku niczym się nie różnią od droższych, a w kieszeni zostanie nam więcej pieniędzy.

Warto też zastanowić się nad kupnem taniego wina, które może w smaku nie jest najlepsze, ale szybko przynosi efekty. Poza tym zawsze przysługuje nam zwrot kaucji za butelkę, pieniądze te możemy przeznaczyć na kolejny alkohol.

Jeśli chodzi o spożywanie alkoholu w parku, nie warto ryzykować mandatu. Natomiast jeśli mamy w okolicy lasek (poza obszarem zabudowanym), to spokojnie można napić się np. piwa. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości mówi, że "zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów". Reszta miejsc dozwolona.

Można też świetnie bawić się bez alkoholu.

Warto na imprezach zadłużać się u znajomych. Znajomi to nie bank, nie naliczają odsetek, także często zapominają. Jeśli przypomną o należności, z pokorą należy zwrócić dług, jeśli nie - trudno. Brzmi to zbyt okrutnie, ale wbrew pozorom nie tracimy wiarygodności.

Najskuteczniejszą metodą jest zabranie ze sobą tyle pieniędzy, ile jesteśmy w stanie wydać. Bez karty debetowej i z kupionymi biletami powrotnymi do domu. Wtedy bawimy się świetnie za tyle, ile akurat przy sobie mamy.
Uwagi i spostrzeżenia
- •Warto zapoznać się z całą ustawą o wychowaniu w trzeźwości - przyda się w razie sporu z policjantami.
• Przeczytaj teraz:
Komentarze
Ostatnio zmieniony: 2011-03-03 22:26:49
Ostatnio zmieniony: 2011-02-15 14:58:33
Dodaj komentarz