Jak przełamać strach przed zmianą?

Kaizen jest to technika małych kroków, która pomaga osiągnąć duże zmiany. Jestem pewny, że wszyscy znają uczucie, które określamy jako „słomiany zapał”, najczęściej ukazuje się ono w momentach dużego entuzjazmu, gdy próbujemy zrobić coś ważnego, przez dłuższy czas, ale nie mamy postępów. „Słomiany zapał” blokuje nasz mózg przed chęcią efektywnego działania. Nasz mózg jest konformistą, najchętniej żył by w statycznym środowisku bez zmian, w szczególności tych większych. Jest to naturalna reakcja podświadomości na tematy podejmowane przez nas każdego dnia.

1

Aby zrozumieć dlaczego tak się dzieje, musimy wejść w głąb procesu decyzyjnego. Świadomość w procesie tworzenia decyzji komunikuje się z podświadomością przekazując polecenie.
Podświadomość w ułamku sekundy wykonuje analizę polecenia i decyduje samodzielnie za nas. Podświadomość bierze pod uwagę takie czynniki jak stres, zmęczenie, rozkład dnia oraz co najważniejsze jak bardzo rewolucyjna jest nowa zmiana.


2

Po dokonaniu analizy, jeżeli okaże się, że nowa zmiana wpływa na nasze codzienne nawyki w sposób zauważalny - dla przykładu nigdy nie uprawiałem sportu, lecz od jutra mam zamiar biegać pół godziny dziennie.
Tak jak wspomniałem to się nie może udać! W naszym mózgu zapali się czerwona lampka, która powie podświadomości, że musi zrobić wszystko, aby to zadanie się nie udało.


3

Jak to obejść?
Zastosowanie ma metoda małych kroków.


4

Faza I
1. Twój cel nie jest realny, nigdy nie uprawiałeś sportu, prawdopodobnie nawet nie spacerowałeś.
2. Zacznij od marszu w miejscu W DOMU podczas oglądania telewizji.
Zacznij od długości 3 minut lub nawet 1 minuty dziennie.
Może wydawać się to śmieszne, ale właściwie zdefiniowany cel, nie zaalarmuje podświadomości.
3. Co tydzień wydłużaj marsz w miejscu o dodatkową minutę.
4. Po miesiącu twoja podświadomość zarejestruje automatycznie nową czynność jako zadanie powtarzalne, zapisane w codziennym rozkładzie dnia, nie będzie w tym już nic niezwykłego.
5. Zacznij zwiększać czas marszu co 3 minuty na tydzień.
6. Po kolejnych 8 tygodniach będziesz maszerować 30 minut dziennie.


5

Przestań maszerować przed telewizorem. Rozpocznij fazę II - bieganie.
1. Zmiana celu również musi odbyć się powoli, aby nie obudzić podświadomości. Zacznij od 5 minut dziennie.
2. Już wiesz jak postępować z procesem zmiany. Możesz zwiększać czas biegania o więcej niż minutę na tydzień.
3. Przykładowo jeżeli będziesz zwiększał czas biegów o 3 minuty na tydzień osiągnięcie celu - biegania 30 minut dziennie zajmie Ci 9 tygodni, czyli dwa i pół miesiąca.


6

Możesz w ten sposób osiągnąć dowolny cel,
Żywieniowy - chcę mniej jeść (zostawiać niezjedzony kęs jedzenia od każdego obiadu).
Przełamać nieśmiałość - powiedzieć "cześć" do 1 nowej osoby mijanej na ulicy dziennie.
Zacząć czytać książki - rozpocząć czytanie od 1-2 strony dziennie.

Wieżę, że z tym poradnikiem osiągniecie każdy cel!


Dodaj komentarz

  1. Zaloguj się:
  1. 24.04.2012

Komentarze

wartościowa porada

Ostatnio zmieniony: 2013-02-26 16:48:34

Dziękuje za twoją wiadomość, jest bardzo wartościowa, uważam, że nie warto zmieniać nic na siłę,w swoich dwóch artykułach opisałem zmiany z punktu widzenia osoby, która chce się zmienić:) Jest jednak również druga sytuacja, zmiana, która przychodzi sama - nagle, ważne, aby w takich momentach się nie poddawać i przeć do przodu akceptując nieuchronną zmianę taką, jaką jest Polecam Ci bardzo dobrą książkę "Kto zabrał mój ser?", Jeffrey Spencer" - Jestem przekonany, że przypadnie Ci do gustu, napisana jest wesołym językiem, żartobliwie, opisuje nastawienie ludzi do zmian, które zachodzą w życiu.

Mogę też polecić "Hagakure - sekretna księga samurajów" również bardzo wartościowa książka, niedługa, opisuje życie Samuraja w drodze do nieustannego doskonalenia się. Tutaj jest fajny cytat "Tylko kilka razy w życiu zdarzają się prawdziwe problemy, innymi nie warto się przejmować. Każdy problem ma swoje rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu" :)

Napisz mi priv, obydwie książki mam w ebooku, mogę podesłać, ew kup w księgarni Spencera, z 15 zł kosztuje. A Hagakure jest oficjalnym tłumaczeniem z Japońskiego.

Ostatnio zmieniony: 2012-04-25 23:19:40

Właśnie nie. Nie lubię zmian. Kiedyś może tak, ale teraz gdy moja 'sytuacja' duchowa, emocjonalna i materialna jest ustabilizowana to nie chcę niczego zmieniać.
Póki co na zdrowie nie narzekam, pracę (choć nie muszę) jako-taką ale mam, na znajomych (tych prawdziwych) też nie mogę złego słowa napisać, jeść jest co, mieszkać też mam gdzie, z bliższą i dalszą rodziną - oki, no a co najważniejsze z "drugą połową" również wszystko oki.... No tutaj to prawie oki - bo pracuje dość daleko i raczej rzadko się widujemy. Ale to za jakiś czas 'samoistnie' się zmieni.
Innych zmian - nie chcę :)

Ostatnio zmieniony: 2012-04-25 22:50:42

Rozumiem przez powyższe, że jesteś osobą, której zmiany przychodzą łatwiej niż innym? To tylko się chwali :)

Ostatnio zmieniony: 2012-04-25 22:15:40

Ee.... To jednak nie dla mnie :)

Ostatnio zmieniony: 2012-04-25 22:12:41

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w polityce prywatnościRozumiem i akceptuję
Dodaj opinię o stronie
Dodaj opinię o stronie
  1. anuluj